Przez święta nic ciekawego się nie wydarzyło, oprócz tego, że chłopak mojej matki się do nas wprowadził. Okazał się jeszcze gorszy niż sądziłam. Strasznie się rządzi, rozkazuje mi i bliźniaczkom i wkurza na tysiące innych sposobów.
Oprócz tego nic się nie działo. Przetrwałam te kilka dni i wróciłam do Akademii. Dwa pierwsze dni minęły bardzo zwyczajnie. Dopiero w piątek coś się wydarzyło.
Siedziałam w jadalni przy stoliku z Jacksonem, Maddy, Kate, Sam i ich chłopakami. Jadłam właśnie płatki owsiane, kiedy nasz dyrektor, Antonio Vitos, wstał i przemówił:
- Drodzy uczniowie! - Wszyscy przestali jeść i popatrzyli się w stronę Vitosa. Nikt się nie odzywał.- Mam dla was ważną wiadomość. Nasza szkoła wraz ze Szkołą Magii i Czarodziejstwa Owlneed urządza wymianę uczniów. Z każdej klasy od pierwszej do szóstej Akademii zostanie wylosowanych pięć osób i pojedzie do Owlneed. Uczniowie tamtej szkoły odwiedzą nas. Wyniki losowania będą wywieszone na tablicy ogłoszeń dnia 12 kwietnia. Dziękuję za uwagę.
Usiadła i na sali zapanował chaos. Wszyscy zaczęli gadać o wymianie z wielkim podekscytowaniem.
- Myślicie, że ktoś z nas pojedzie?- zapytała Sam.
- Myślę, że nie- odparła Kate.- Jeżeli mają wybrać pięć osób z dwudziestu pięciu, to małe jest prawdo...
- A ja myślę, że tak- przerwała jej Maddy.- I myślę, że będzie to Sara. Ona zawsze ma szczęście.
- A kto powiedział, że chce tam jechać?- zapytałam. Dziewczyny popatrzyły na mnie jak na wariatkę.
- Nie chcesz?- zdziwiła się Samanta.- Ja zawsze marzyłam, żeby odwiedzić i tamtą szkołę. Wiesz, że mają tam dużo zupełnie innych przedmiotów szkolnych?
Szczerze mówiąc, to mnie to nie interesowało. Oczywiście, że byłoby naprawdę ciekawie zobaczyć tamtą szkołę, poznać innych czarodziejów, ale jakie były szanse, że wybiorą mnie, Sam, Madeline, Katherinę, Jacksona i moje siostry? Bardzo małe. Wolałam zostać tutaj z nimi niż być tam sama.
Dni mijały bardzo szybko. Nic się nie działo. Zrobiło się tak nudno, że nie tylko miałam systematycznie odrobione prace domowe, ale na dodatek, zaczęłam czytać tematy lekcji, czego wcześniej prawie nigdy nie robiłam. Z niecierpliwością czekałam na 14 kwietnia i w końcu się doczekałam. Była to sobota, więc nie trzeba było wcześnie wstać. Żadna z nas jednak nie spała długo. O siódmej wszystkie byłyśmy ubrane i uczesane. Wyszłyśmy z sypialni i poszłyśmy w kierunku tablicy ogłoszeń. Mimo, że było tak wcześnie, przy tablicy roiło się od uczniów. Dostrzegłam wśród nich Jacksona. Podeszłam do niego.
- Hej- przywitałam się.
- O cześć- odpowiedział. - Denerwujesz się?
- No co ty? Wylosowali mnie? Dobrze. Nie wylosowali? Też dobrze.
- Naprawdę ci nie zależy?- zapytał.
- Zależy mi tylko na tym, żeby albo wylosowali nas oboje, albo nie wylosowali nas oboje.
Jackson uśmiechną się i pocałował mnie w policzek. W końcu dotarliśmy do tablicy. Wisiała na niej długa kartka. Podeszliśmy jeszcze bliżej. Na kartce było napisane:
Jackson uśmiechną się i pocałował mnie w policzek. W końcu dotarliśmy do tablicy. Wisiała na niej długa kartka. Podeszliśmy jeszcze bliżej. Na kartce było napisane:
Uczniowie wylosowani do wymiany:
Owlneed: Akademia Magiczna
Klasa pierwsza:
Melinda Black Louis Halt
Thomas Badneen Bruce Plen
Olivia Falen Agnes Buggy
Luisa Riddel Beryl Fragile
Tony Heart Anna Louis
Klasa druga
Abigail Longriver Alberta Joint
Carrie Pun Tracy Store
Terry Street Cora Scrath
Rick Leave Stuart Numeral
Carla Refill Garry Hammer
Klasa trzecia
Sylvester Pun Montague Perfect
Adele Outline Marrion Coward
Richard Leash Gladys Dunnel
Valentine Stolen Herbert Manual
Keith Night Edgar Frame
Klasa czwarta
Howard Urban Vance Crease
Miles Turnpike Velma Cover
Mabel Tuxendo Stela Fetal
Hazel Cradle Pamela Insult
Linda Fertile Albert Watt
Klasa piąta
Julia Rover Sarita Linares
Rogger Longriver Leland Woddy
Leslie Charcoal Joyce Thing
Harriet Flingrow Penelopa Krum*
Kevin Filling Letitia Screw
Klasa szósta
Gloria Bone Isabell Linares
Frank Debt Larry Symbolize
Nicholas Rapture Elmer Fervour
Artur Rover Jackson Ward
Maxwell Permit Jessica Linares
* Uczennica została wylosowana przez przypadek jako szósty szóstoklasista, a z powodu niemożliwości odrzucenia losu, została przydzielona do młodszej klasy.
Przeczytałam to i uśmiechnęłam się. Nie było tak źle. Ja, Jackson i bliźniaczki zostaliśmy wylosowani. Przynajmniej nie będę sama. Szkoda tylko, że nie wylosowano żadnej mojej przyjaciółki. No i na dodatek wybrano Penelopę.
- I co o tym sądzisz?- zapytał Jackson.
- Miałam tylko jedną prośbę i ją spełniono. Nie mogę narzekać.
Chłopak złapał mnie za rękę i poszliśmy do jadalni.
No w końcu. Do zobaczenia Saro W Owlneed!
OdpowiedzUsuńHahaha chociaż nie będę miała pokoju z Penelopą . Yeah .! Jeśli tak bardzo lubisz się zajmować Johnnym to go będę częściej u ciebie zostawiać.
OdpowiedzUsuńNie dobijaj mnie! Penelopa z mną w pokoju;(( Rozpłaczę się! A co do Johnny'ego to przecież wiesz, że lubię się nim zajmować. Jakieś grzeczne dziecko dla odmiany.
UsuńNo i wyszłam na kujonkę ! Nie obchodzą mnie przedmioty w tamtej szkole , zapaiętaj !
OdpowiedzUsuńNie jesteś kujonką tylko się dobrze uczysz i chcesz poznać nowe dziedziny magii!
Usuń