sobota, 28 kwietnia 2012

Rozdział 1

 Dwa lata później, 6 września, w sobotę siedziałam pod wielkim dębem nad jeziorem. Obok mnie Madeline czesała swoje kruczo czarne włosy, a z drugiej strony Samanta w milczeniu czytała książkę. Samanta to dziewczyna, z którą ja i Maddy dzielimy pokój. Poznałyśmy się w pierwszej klasie, kiedy to w połowie października Sam wprowadziła się do naszej sypialni, gdyż jej dawna współlokatorka wyjechała. Na początku nie bardzo nam się podobała. Ciągle czytała, prawie w ogóle się nie odzywała. Dopiero pod koniec listopada udało nam się z nią dogadać. Teraz wszystkie trzy się przyjaźnimy, wszędzie chodzimy razem, rzadko się rozdzielamy.
 Tak więc, siedziałam pod wielkim dębem nad jeziorem, wachlując się zeszytem z Zaklęć i narzekając na słońce, które nawet w cieni paliło moją bladą skórę. Kilkanaście osób kąpało się w czystej wodzie jeziora, ja jednak wolałam zostać na lądzie mimo, że Maddy co chwilę błagała mnie, żebym z nią popływała. Ja jednak byłam silnie zajęta. Trochę dalej banda chłopaków grała w siatkówkę. Wśród nich był Jackson. Wpatrywałam się w niego swoimi zielonymi oczami, jednocześnie kręcąc włosy na palcu i uśmiechając się jak wariatka.
- Idź do niego- powiedziała Samanta.- Bujasz się w nim od pierwszej klasy. Czy ty masz go ślepego? On wie , że go lubisz.
 Popatrzyłam na nią jak na pacjenta w szpitalu psychiatrycznym.
- Samanto, czy ty się dobrze czujesz?- spytałam.- To jest JACKSON WARD! Myślisz, że tak do niego podejdę i powiem mu, że go kocham, a on odpowie, że on również i będziemy żyli długo i szczęśliwie?! Po pierwsze: chłopak nigdy nie zorientuje się, że dziewczyna się w nim kocha, dopóki sama mu o tym nie powie. Po drugie: to chłopak powinien zrobić pierwszy krok. Sama widzisz, nie mam po co tam iść.
 Przyjaciółka pokręciła głowa, ale nic już nie powiedziała. Znów zaczęła czytać, a ja znów wpatrywałam się w Warda. Po paru minutach gry jeden z chłopaków trochę za mocno odbił piłkę, która wylądowała na moich kolanach.
- Pójdę po nią- zawołał Jackson i szybkim krokiem powędrował w moim kierunku. Oszołomiona  tym co się dzieje gapiłam się na niego szeroko otwartymi oczami. Madeline szturchnęła mnie i dopiero wtedy się otrząsnęłam. Po chwili chłopak już nade mną stał.
- O, cześć Sara- powiedział uśmiechając się.
- Cz-cześć- wyjąkałam. Podałam mu piłkę.- To chyba twoje.
- Dzięki- powiedział, biorąc piłkę. Niechcący dotknął mojej ręki. Uśmiechnęłam się.
 Jackson już miał iść, ale nagle zapytał:
- A może chcesz z nami pograć? Brakuje nam jednego gracza w drużynie.
 Popatrzyłam na niego z niedowierzaniem. Poprosił mnie, żebym z nim zagrała. Mógł poprosić Maddy, gra dużo lepiej, ale poprosił mnie. Nie wierząc we własne szczęście, wstałam, mówiąc:
- Z przyjemnością.
 Odchodząc, dostrzegłam uśmiech Samanty. Graliśmy jakieś półtorej godziny. Oczywiście wygraliśmy. Po meczy wszyscy chłopcy z mojej drużyny odprowadzili mnie do pokoju. Pożegnałam się i weszłam do środka. Położyłam się na łóżku i powiedziałam:
- Kocham moje życie.
Dziewczyny od razu zaczęły mnie o wszystko wypytywać. Zaczęłam opowiadać, ale nie mogłam skończyć, bo do pokoju wbiegła Isabell.
- Widziałaś swojego brata?- zapytała Maddy.
- Nie.
- Na pewno?- upewniła się.
- Na sto procent.
Moja siostra usiadła na łóżku Samanty. Była bardzo szczęśliwa, wręcz tryskała entuzjazmem.
- No mów wreszcie- oznajmiłam, widząc, że już dłużej nie wytrzyma milczeć.
- Kevin się ze mną umówił!- wrzasnęła. Samanta powiedziała, że to świetnie, a Maddy uśmiechnęła się szeroko. Kevin był to przyjaciel Isabell od pierwszej klasy. Ja zawsze wiedziałam, że oboje czują do siebie coś więcej. Isabell gadała o tym wydarzeniu tak długo, że za nim się zorientowałyśmy, była już dwudziesta druga i moja siostra musiała już iść. Zaraz po jej wyjściu poszłam do łazienki, a później wróciłam do pokoju i próbowałam zasnąć. Szło mi to bardzo kiepsko, bo ciągle zastanawiałam się, kiedy ja wpadnę do pokoju moich sióstr z taką nowiną.

3 komentarze:

  1. och Kevin <3 A tą historię z Jacksonem pamiętam :P Syri... oj Kevin z nimi wtedy grał :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne! Bardzo mi się podoba!
    Hp

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny rozdział siostro ;) zapraszam u mnie 2 nowe i teraz będę pisać trzeci

    OdpowiedzUsuń